Szkarlatyna – objawy i leczenie

jezykTa paskudna choroba, zwana prawidłowo płonicą, to zmora wieku dziecięcego. Co prawda umieralność spadła w ciągu ostatnich ok. 50 lat do 1%, ale jest to związane z właściwym leczeniem i dostępem do opieki medycznej. Jeśli tego zaniedbamy – skutki mogą być fatalne.

Jak się chronić?

Szkarlatynę wywołują paciorkowce, a więc jest chorobą zakaźną. Nie znaczy to, że dziecko ma możliwość zachorowania tylko przy kontakcie z inną zarażoną osobą lub na drodze kropelkowej. Również zakażone przedmioty lub nosiciele (10-20% populacji) stanowią potencjalne niebezpieczeństwo. Co ważniejsze – do zachorowania może prowadzić też kontakt z osobami chorymi na anginę! Atakuje z reguły w okresie jesienno-zimowym dzieci poniżej 10 roku życia. Jako dolna granica zwykle podawane są 3 lata, jednak znane są przypadki zachorowania także niemowlaków powyżej 6 miesiąca życia. W tym okresie powinniśmy więc szczególnie uważać na nasze dzieci, mimo, że jest to stosunkowo rzadka choroba.

Przebieg choroby

Początkowo płonica rozwija się w ukryciu. Ten okres trwa zwykle 2-3 dni, ale czasem sięga nawet 7! Jak wspomniano jest to choroba zakaźna, i to już od jej pierwszego stadium. Na szczęście już 24h po podaniu antybiotyku chory przestaje zarażać. Objawy szkarlatyny mogą utrzymywać się nawet 3-6 tygodni pomimo leczenia, jednak temperatura szybko się stabilizuje. Nieleczona szkarlatyna to co najmniej 5-7 dni gorączki i groźne powikłania. Do tych należą m. in. gorączka reumatyczna, ropnie migdałków i węzłów chłonnych czy zakażenie ucha środkowego.

Objawy u dziecka i niemowlaka

Do najbardziej charakterystycznych pierwszych objawów można zaliczyć biały lub żółtawy nalot na języku, migdałkach i tylnej ścianie gardła, który po kilku dniach ustępuje. Wtedy objawia się drugi z najbardziej charakterystycznych znaków, czyli tzw. malinowy język.

Również dość szybko można zauważyć objawy zewnętrzne, czyli ceglastoczerwone czoło i policzki z jaśniejszą obwódką wokół ust. Najbardziej rozpoznawalną cechą zakażenia jest jednak zwykle swędząca wysypka, pojawiająca się początkowo na szyi, przedramionach, klatce piersiowej oraz pachwinach i szybko rozprzestrzeniająca się na całe ciało. Ma ona postać drobnych, czerwonych, gęsto rozsianych krostek. Następnie skóra zaczyna się łuszczyć, nieraz odchodzi wręcz całymi płatami. Efekt ten może utrzymywać się bardzo długo.

Objawom mogą towarzyszyć także wymioty, dreszcze, bóle głowy i gardła, powiększenie węzłów chłonnych czy gorączka, która jest szczególnie niebezpieczna. Ta w apogeum choroby może wzrosnąć nawet do 39-41oC!

Z czym można pomylić tą chorobę?

Do momentu wystąpienia wysypki płonica bardzo przypomina anginę. I nic dziwnego – obie powodowane są przez te same szczepy paciorkowców. Angina przekształca się w szkarlatynę gdy ma do czynienia z osobą mało odporną na toksyny.

Często wysypka jest też mylnie interpretowana jako ostre uczulenie, różyczka, odra czy początek ospy. W takim wypadku może być potrzebne badanie moczu. Wizyta u lekarza jest oczywiście

Jak leczyć?

Przede wszystkim na szkarlatynę nie ma jakichś „domowych sposobów”. Konieczna jest wizyta u pediatry (również w celu potwierdzenia choroby – patrz wcześniej) i przepisanie antybiotyku (zwykle penicyliny). Osoba taka powinna zostać w domu przynajmniej tydzień po zakończeniu kuracji. Ta zaś trwa minimum 10 dni i należy bezwzględnie przestrzegać tego terminu jak i pór podawania antybiotyku (objawy mogą ustępować wcześniej, jednak niedoleczenie płonicy może prowadzić do skutków takich jak całkowite nieleczenie).

Co oprócz?

Objawy związane z gardłem mogą znacznie utrudniać spożywanie posiłków. Dlatego zaleca się, by chorym dzieciom podawać je w formie płynnej lub półpłynnej. Należy także dbać o dobre nawilżenie pomieszczenia i ciągłą dostawę płynów. Bardzo istotne jest także zbicie gorączki, czy to tylko farmakologicznie czy też z pomocą domowych środków.

Na szkarlatynę można chorować więcej niż raz. Ponadto nie istnieje szczepionka na tą chorobę. Jeśli problem będzie się powtarzał należy spróbować zmienić leki, przeprowadzić dłuższą kurację lub pobrać wymaz z gardła domowników – być może któryś jest nosicielem.

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>